Dowódca Czarnych Diabłów

Czy słyszeliście kiedyś o Czarnej Kawalerii i służącej w niej Czarnych Diabłach? Brzmi to jak pytanie o fabułę jakiegoś filmu o Avengersach, albo zapomnianych opowieściach czytanych na dobranoc. A co jeśli powiem Wam, że Czarna Kawaleria to w rzeczywistości polska formacja zwana inaczej 1 Dywizją Pancerną Generała Stanisława Maczka. O samym generale i genezie powstania kawalerii możecie poczytać w tekście poniżej.

31 marca 1892 roku w Szczercu niedaleko Lwowa, urodził się Stanisław Maczek. Co ciekawe, rodzina miała korzenie chorwackie. Podczas studiów, nasz przyszły generał zwiazał się ze środowiskami patriotycznymi, które wraz z odbytym przeszkoleniem wojskowym ukierunkowały go do udziału w Związku Strzeleckim. Zadaniem związku było budowanie podwalin pod Legiony Polskie. Do samych legionów Maczkowi nie udało się dostać przez pobór do armii austro-węgierksiej.

Wcielony do armii austro-węgierskiej Stanisław, został wysłany na pierwszo-wojenny front włoski. Była to doskonała okazja do zdobycia doświadczenia i sprawdzenia umiejętności bojowych. Nasz bohater dosłużył się stopnia porucznika. 11 listopada 1918 roku postanowił zdezerterować i udać się do Polski – dokładnie do Krosna. Celem dezercji była chęć wstąpienia do Wojska Polskiego.

14 listopada 1918 roku, Stanisław Maczek objął dowództwo krośnieńskiej kompanii stacjonującej w tym czasie w Sanoku. Jej celem była pomoc broniącym obleganego Lwowa. Już w Ustrzykach Dolnych żołnierzom Maczka udało się odnieść pierwszy sukces – zdobyli ukraiński pociąg wojskowy. Dalej, podbili Felsztyn i Chyrów (w którym stacjonowali całą zimę, jednak już jako 3 Batalion Strzelców Sanockich). Ich zadaniem było angażowanie w walkę i odwracanie uwagi sił ukraińskich.

Kilka miesięcy później, za namową sztabu, Stanisław Maczek utworzył „lotną kompanię szturmową”. Opierając się na doświadczeniu z armii austriackiej, nasz bohater utworzył formację, która samodzielnie odbiła Drohobycz, Stanisławów i Borysław. Oddział Maczka zdołał odrzucić wojska ukraińskie aż na tereny Ukraińskiej Republiki Ludowej.

Po zakończeniu wojny z Ukraińcami, nasi żołnierze znów musieli odpierać ataki ze wschodu – tym razem bolszewików. Podczas wojny polsko-bolszewickiej, kapitan Maczek wsławił się zdobywając miasto Waręż, co umożliwiło przełamanie sowieckiego frontu.

Podczas dwudziestolecia międzywojennego, Stanisław Maczek został mianowany dowódcą 10 Brygady Kawalerii, która była pierwszą tak dużą jednostką pancerno-motorową w Polsce.

Maczek, wraz ze swoimi żołnierzami walczyli również w czasie wojny obronnej w 1939 roku. Udało im się zadać poważne szkody niemieckim agresorom min. pod Łańcutem, Rzeszowem, czy Jordanowem. Następnie armia udała się do Lwowa, by odpierać kolejne ataki na miasto. Niestety postępująca ofensywa sowiecka i niemiecka zmusiła nasze wojsko do wycofania się za granicę polsko-węgierską. Za zasługi Stanisław Maczek awansował na generała brygady, otrzymując również Krzyż Złoty Orderu Virtuti Militari.

Dzięki znanym każdemu relacjom Polski i Węgier, nasi południowi bracia przepuścili wojska generała Maczka, który już 21 października 1939 roku dostał się do Francji. Tam próbował utworzyć dywizję pancerną, jednak niechętni i utrudniający sprawę Francuzi uniemożliwi mu to zadanie (jedyne co udało się stworzyć to niepełną brygadę).

Po ataku Niemiec na Francję, Maczek wyruszył na bój do Szampanii, gdzie wspomagał w odwrocie wojsk francuskich. Polacy dostali niemożliwe do wykonania zadanie – odbicie Montbard i mostów na kanale Burgundzkim. Jedynym słusznym wyjściem było zniszczenie sprzętu i przedarcie się do Marsylii. Generał Maczek musiał posiłkować się przebraniem. Udając Araba przebył Maroko, Portugalię, Gibraltar, aż w końcu udało mu się dotrzeć do Szkocji.

Następnym przystankiem w wędrówce Stanisława Maczka był Londyn. Tam też, za niezwykły hart ducha i odwagę, otrzymał Krzyż Kawalerski Orderu Virtuti Militari. Objął również dowództwo nad 10 Brygadą Kawalerii Pancernej, którą przekształcono później w legendarną 1 Dywizję Pancerną.

1 sierpnia 1944 roku, nasza kawaleria wylądowała w Normandii. Już od początku Polacy dali się poznać, jako nieugięci, odważni i niezwykle skuteczni żołnierze, których głównym celem było sukcesywne pokonywanie Niemców i ich sojuszników. Wygrana bitwa pod Falaise, oswobadzania kolejnych wsi i miast w Belgii i Holandii – w tym sławne wyzwolenie Bredy, w której nie ucierpiał żaden cywil to jedynie ułamek zasług generała Maczka i jego dzielnych wojaków. Co ciekawe, w miasteczku Haren utworzona została tymczasowa ostoja Polaków w tym min. jeńców uwolnionych z niemieckich obozów koncentracyjnych. Była to zasługa właśnie naszego bohatera i jego kompanów. Nazwę miasta zmieniono później na Maczków.

Przykre powojenne losy, które dotykały najwybitniejszych Polaków nie ominęły również Stanisława Maczka. Komuniści pozbawili go polskiego obywatelstwa, zaś Brytyjczycy – wojskowych świadczeń socjalnych. Generał był zmuszony podjęcia się zwykłych prac, jako sprzedawca, a później barman. Polskie obywatelstwo odzyskał dopiero w 1989 roku.

W podzięce za oswobodzenie Bredy, generał Stanisław Maczek otrzymał honorowe obywatelstwo Holandii. 11 listopada 1990 roku, prezydent RP na uchodźstwie awansował Stanisława Maczka na generała broni.

Zmarł 11 grudnia 1994 roku w Edynburgu. Jego ciało leży na polskim cmentarzu polskich żołnierzy w Bredzie.

A co ma do tego wstęp o Czarnej Kawalerii i Czarnych Diabłach? Niemcy byli pod takim wrażeniem (połączonym z przerażeniem) zajadłości i nieustępliwości Polaków, iż nazywali ich Czarnymi Diabłami właśnie.

WYPRZEDAŻ - 20% !!! Zamknij